Celem projektu jest pozyskanie nowych pracowników lakierni poprzez proces kształcenia lub doszkalania oraz promowanie zawodu lakiernik samochodowy wśród młodzieży. Autorski program marki Sikkens,został przygotowany przez specjalistów z działu technicznego AkzoNobel i wsparciu Partnerów Biznesowych, a jego założenia obejmują część teoretyczną oraz praktyczną.#projektszkola
Zaczęliśmy od najbardziej oczywistego kierunku, czyli szkół branżowych. Nawiązaliśmy kontakty z dyrektorami w różnych placówkach w Polsce. Większość z nich stała na stanowisku, że nie będą prowadzić klas lakierniczych, gdyż nie ma takiego zapotrzebowania na rynku, a także chętnych do nauki zawodu. Z kolei w szkołach, gdzie klasy były prowadzone, największym problemem nie był wcale brak infrastruktury czy wyposażenia, a raczej sam proces dydaktyczny, nieodzwierciedlający potrzeb dzisiejszych serwisów i stosowanej tam technologii. Te pierwsze rozmowy i obserwacje były dla nas trochę jak zderzenie ze ścianą, ale dały pogląd na to, gdzie są największe deficyty, a także wskazały kierunek, którym postanowiliśmy podążać.
Udało nam się nawiązać współpracę z jedną ze szkół w Poznaniu, gdzie uruchomiliśmy pierwszy program dla młodych lakierników, który był i jest nadal organizowany na zasadzie zajęć dodatkowych dla chętnych uczniów. Kurs zgodził się poprowadzić nasz wieloletni doradca techniczny, który ma świetne przygotowanie dydaktyczne, ale od kilku lat nie jest już pracownikiem AkzoNobel. -Wyposażyliśmy szkołę w najnowocześniejszy sprzęt – mieszalnik, spektrofotometr, lampę UV czy materiały lakiernicze. Dodatkowo zainteresowaliśmy projektem naszych partnerów biznesowych na tym terenie i zorganizowaliśmy dla uczniów praktyki w ich warsztatach. Szybko okazało się, że kurs nie tylko cieszy się ogromnym powodzeniem i zbiera wśród uczniów pozytywne opinie, ale generuje też większą - frekwencję niż regularne zajęcia w szkole.
Dokładnie tak. Utarło się już, że przedstawicieli młodego pokolenia charakteryzuje bierność i niechęć do realnego działania. Ale kurs pokazał coś zupełnie innego – jeśli pojawia się ciekawa inicjatywa i zaangażowanie, to młodzież błyskawicznie to wyczuwa, i wtedy wykazuje duży entuzjazm. Obserwujemy to zresztą nie tylko podczas kursów, ale także dni otwartych, organizowanych przez nas dla uczniów klas 7-8 szkół podstawowych w ramach akcji edukacyjnej, której celem jest głównie odczarowanie wizerunku zawodu lakiernika oraz pokazanie dzieciakom i ich rodzicom, jak wygląda ta praca w obecnych realiach.
Tego rodzaju praca u podstaw jest koniecznością, bo większość osób, które odwiedzają nasze stoiska, nadal kojarzą ten fach z brudem, szkodliwymi substancjami i ciężką fizyczną pracą. Gdy zaś opowiadamy im o nowoczesnej technologii i możliwościach, jakie daje ten zawód, spotykamy się zwykle z ogromnym zaskoczeniem. Na tym etapie bardzo ważną rolę odgrywają nasi partnerzy serwisowi, którzy nie tylko mają na dniach otwartych swojego przedstawiciela, ale – co najważniejsze – zapraszają zainteresowanych do warsztatów, gdzie na własne oczy mogą oni zobaczyć warunki pracy w nowoczesnych blacharniach-lakierniach. Warto, bo pozytywny odbiór naszych akcji edukacyjnych często przekracza nasze oczekiwania i zdarza się, że mamy tyle zgłoszeń, że musimy tworzyć klasy w systemie dwuzmianowym.
Tak, w 2023 r. uruchomiliśmy jeszcze dwie klasy lakiernicze – w Warszawie i Łodzi, a w tym roku podpisaliśmy kolejne umowy – ze szkołami w Szczecinie, Białymstoku - i na Dolnym Śląsku. Docelowo chcemy, by w projekcie uczestniczyło 10 szkół. W dalszym ciągu poszukujemy zainteresowanych szkół do współpracy w - Lublinie, Wrocławiu, Olsztynie i Trójmieście.
Niewątpliwie, choć nie ukrywam również, że i coraz większym obciążeniem. Wbrew pozorom, głównym wyzwaniem nie jest wyposażenie szkół w nowoczesny sprzęt czy materiały, ale raczej koszty związane z zatrudnieniem kadry dydaktycznej i zaangażowaniem w projekt naszych pracowników, którzy mają przecież mnóstwo innych obowiązków. Z tego względu zdecydowaliśmy się zmodyfikować formułę kursów i pójść mocniej w stronę edukacji obecnych nauczycieli klas lakierniczych – zapraszamy ich na cykl szkoleniowy w naszym ośrodku, gdzie odświeżamy ich umiejętności, pokazujemy technologię, a także zapewniamy pełen pakiet materiałów dydaktycznych. Tak „wyposażeni” mogą swoją wiedzę przekazywać dalej, oczywiście przy wsparciu naszych doradców technicznych, którzy regularnie odwiedzają placówki na swoim terenie.
Stanowią jego kluczowe ogniwo, gdyż po stronie naszych partnerów leży organizacja praktyk zawodowych dla uczestników kursu. A to w obecnej rzeczywistości warsztatów wcale nie jest takie łatwe, gdyż trzeba zmotywować do współpracy „starą” kadrę, która z reguły nie wykazuje w tym zakresie dużego entuzjazmu. Powód? Po pierwsze, lakiernicy nie chcą wychowywać sobie konkurencji. Obecnie fachowców jest mało, więc mogą oni dyktować pracodawcom korzystne dla siebie warunki zatrudnienia. Po drugie – każdy lakiernik rozliczany jest na podstawie sprzedanych godzin i musi pracować wydajniej, by mieć większe wynagrodzenie. Jeśli uczeń spowalnia jego pracę i zabiera mu cenny czas, to prędzej czy później budzi to silny sprzeciw...
Biorąc to wszystko pod uwagę, postanowiliśmy w taki sposób ułożyć ścieżkę dydaktyczną, by każdy uczeń rozpoczynający praktyki potrafił w profesjonalny sposób na przykład przygotować podłoże czy wykonać inne czynności, które mogą wesprzeć „mistrza” w jego obowiązkach. Staramy się zatem „dostarczać” do warsztatów możliwie najmocniej wykwalifikowanych pomocników, dzięki którym lakiernicy mogą pracować wydajniej i zarabiać więcej. Ten, korzystny dla obu stron układ powoduje, że fachowcy patrzą na młodych ludzi przyjaźniej, chętniej biorą ich pod swoje „skrzydła”, no i – co najważniejsze – dzielą się swoją wiedzą.
Zabrzmi to nieskromnie, ale uważam, że osiągnęliśmy bardzo dużo. Przede wszystkim pokonaliśmy barierę związaną ze świadomością dyrektorów szkół branżowych, którzy obecnie rozmawiają z nami dużo chętniej i szybciej podejmują współpracę. Ponadto stworzyliśmy model szkolenia, który sprawdza się nie tylko z perspektywy uczniów, ale także ich przyszłych pracodawców, czyli dealerów. Systematycznie pracujemy też nad zmianą postrzegania zawodu lakiernika i udaje się nam przekonać do podjęcia nauki coraz więcej młodych ludzi, którzy wcześniej nie rozważali takiej ścieżki kariery. Ogromną satysfakcje daję nam ponadto fakt, że w ciągu kilku lat program rozrósł się do 6 szkół, a to przecież nie koniec. Dzięki temu w najbliższych latach wprowadzimy na rynek grupę młodych, dobrze wykształconych lakierników, którzy w przyszłości mają szansę wypełnić zawodową niszę. Co ważne, nasze wysiłki doceniają także partnerzy biznesowi,, którzy podchodzą do projektu z rosnącym entuzjazmem.
Całe to przedsięwzięcie wiąże się dla AkzoNobel z potężnymi kosztami, które – mówiąc wprost – nie zwrócą nam się jeden do jednego. Z naszej perspektywy to raczej niezmiernie istotna inwestycja w przyszłość branży i rozwój biznesu naszych partnerów. Widok „naszych” pierwszych absolwentów pracujących w serwisach, które odwiedzamy, a także fakt, że zdobywają oni miejsca na podium w krajowych i międzynarodowych konkursach dla młodych adeptów sztuki lakierniczej, upewnia nas w przekonaniu, że obraliśmy dobry kierunek rozwoju.
„Ogromną satysfakcje daję nam fakt, że w ciągu kilku lat nasz program edukacyjny rozrósł się już do 6 szkół. A to przecież nie koniec”.